sobota, 5 września 2015

BACK TO SCHOOL: WYPRAWKA STUDENTA

Dzisiaj post z serii, którą na pewno wszyscy znacie, mianowicie Back to school. Uwielbiam zakupy do szkoły, całe te kompletowanie rzeczy do szkoły sprawia mi swego rodzaju radość, zatem nie mógł nie pojawić się na moim blogu tego rodzaju post.
Planuję osobny wpis dotyczący mojej szkoły i kierunku studiów, dlatego nie będę o tym się tutaj rozwodzić. 

Oto moje zakupy: 

1.SEGREGATOR DO NOTATEK - zawsze używałam osobnych zeszytów do każdego z przedmiotów, w tym roku postawiłam na segregator, przede wszystkim z racji wygody. Nie będę już musiała taszczyć na uczelnię miliona zeszytów, zastąpię je segregatorem, który podzielę na oddzielne sekcje za pomocą przegródek. Po jakimś czasie będę wykładała zapisane kartki i wkładała je do dużego segregatora (ewentualnie kupię teczkę bądź skoroszyt do notatek z każdego przedmiotu), który będę trzymała w domu. W razie jakichś testów czy kolokwiów z większej treści materiału będę miała wszystko w jednym miejscu. Myślę, że takie rozwiązanie, to naprawdę dobra alternatywa dla tradycyjnych zeszytów. 

zamierzenia 


potrzebne rzeczy
* cienki segregator z miękką oprawą
* przekładki do segregatora
 * wkłady do segregatora 


efekt




2. PRZYBORY DO PISANIA - same podstawowe rzeczy. Myślę, że to co zakupiłam w zupełności mi wystarczy. W skład mojego piórnika wchodzą:

- 3 kolorowe cienkopisy
- 2 niebieskie długopisy firmy BIC (jak dla mnie najlepsze!)
- ołówek HB
- dwa ołówki automatyczne (jeden o grubości rysika 0,50, a drugi 0,35)
- pióro


Do tego zakreślacze - niezbędne w nauce i przy robieniu notatek, karteczki samoprzylepne do zapisywania zadań, krótkich notatek itp., karteczki do zakładania, jak również reszta podstawowego wyposażenia aka gumka do mazania, ostrzynka, nożyczki, krótka linijka oraz zapasowe rysiki do ołówków automatycznych. Niektóre przybory z tamtego roku (np. zakreślacze, linijka, ostrzynka) są jeszcze w dobrym stanie, dlatego będę ich używać także teraz.



Oprócz tego zastanawiam się nad zakupem piórnika typu szufladka czy może potrzebne mi przybory piśmiennicze nosić luźno w torbie bądź plecaku.

Co do podręczników, to jeszcze dokładnie nie wiem czy będę jakichś potrzebowała czy wystarczą tylko te wypożyczone z biblioteki. Rok temu musiałam zakupić tylko podręcznik do matematyki, zobaczymy jak to będzie w tym roku.

3. ORGANIZER - wiele osób nie wyobraża sobie bez niego funkcjonować, ja nadal uczę się z niego korzystać, tzn. dość często o nim zapominam, jednak o ile pamiętam, to staram się używać go jak najczęściej, bo lubię mieć poukładany plan dnia. Jedną z rzeczy, której najbardziej nie lubię to poczucie zmarnowanego czasu. Korzystanie z organizera temu zapobiega. W minionym roku akademickim korzystałam z terminarza od Aliny z Desing Your Life, w tym roku też planuję. Jest przejrzysty oraz ma wiele rubryczek, dzięki którym planowanie staje się przyjemnością. Polecam go wszystkim. Zakupiłam go na blogu Aliny za około 40 złotych (koszt z przesyłką).



To tyle na dzisiaj. Jak widzicie, moja wyprawka szkolna nie składa się zbyt wielu rzeczy, gdyż zwyczajnie więcej aktualnie nie potrzebuję. Mam nadzieję, że wpis okazał się dla Was przydatny. Osobom, które już od 1 września powróciły do murów szkolnych, życzę udanego roku szkolnego, jak najlepszych wyników w nauce oraz samego przyjemnego czasu spędzonego w szkole.

Klaudia x

8 komentarzy:

  1. U mnie początek roku wygląda dokładnie tak samo. Wszystko poukładane, zaplanowane i kolorowe. Kiedy przychodzi brak czasu, urwanie głowy już mi wszystko jedno gdzie lądują moję notatki :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha mam podobnie, w trakcie roku akademickiego już nie ma takiego porządku

      Usuń
  2. Ja jakoś nie umiem się przestawić na segregator - jestem tak przyzwyczajona do zeszytów, że taszczenie ich ze sobą w ogóle mi nie przeszkadza. Nie używam też organizera - mam zawsze przy sobie notesik, gdzie zapisuję ewentualne daty kolokwiów, a po powrocie do domu zawsze sporządzam sobie listę rzeczy do zrobienia na zajęcia i przyczepiam ją w widocznym miejscu. To mi w zupełności wystarcza. Co do reszty wyposażenia, muszę właśnie znaleźć malutki piórnik, bo co prawda noszę ze sobą jedynie długopisy i ołówek, ale jednak niewygodnie jest nosić je luźno w torbie :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w tym roku będę dopiero testować segregator, wydaje się dość przyjemną alternatywą, ale zobaczymy, do tej pory, podobnie jak Ty byłam zdana na same zeszyty ;) co do terminarza - nie używałam go konsekwentnie, muszę w tym roku spróbować częściej z niego korzystać.

      Usuń
  3. ja na studiach używałem jedynie kilku zeszytów i pożyczanego długopisu, jesteś bardzo zorganizowany, pewnie pierwszy rocznik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zorganizowana *
      teraz idę na drugi rok, lubię te wszystkie pierdoły szkolne, stąd taka szczegółowość powiedzmy, w trakcie roku akademickiego daleko mi do bycia poukładaną niestety/stety.

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia